Endless is the ocean of grace hidden under her eyelashes,
Lost is the man lured into this sweet trap.
Endowed with extraordinary common sense and sensitivity,
Never letting life to bring her down,
And still able to have faith in people and herself.
I want to make a memory...
Saturday, November 13, 2010
Thursday, October 14, 2010
Nic dwa razy się nie zdarza
Chwytajmy się za każdy moment.
Nie zostawiajmy życia na później.
Mówmy ludziom komplementy
I powstrzymujmy się od ostrych słów.
Życie jest zbyt krótkie, żeby marnować je na nieporozumienia.
Starajmy się więc zbierać miłe wspomnienia
I koncentrować się na pozytywie.
Szanujmy się nawzajem i wspierajmy,
Żeby na górze nikt za nas czerwienić się nie musiał.
Nie zostawiajmy życia na później.
Mówmy ludziom komplementy
I powstrzymujmy się od ostrych słów.
Życie jest zbyt krótkie, żeby marnować je na nieporozumienia.
Starajmy się więc zbierać miłe wspomnienia
I koncentrować się na pozytywie.
Szanujmy się nawzajem i wspierajmy,
Żeby na górze nikt za nas czerwienić się nie musiał.
Monday, October 4, 2010
Kobiety
Pociągają, zachwycają, uwodzą.
Denerwują, marudzą, odchodzą.
Motyle w brzuchu, nieprzespane noce -
To wszystko miłości do nich owoce.
I wiedz, że jak ich choć raz nie skosztujesz,
Na pewno gorzko tego pożałujesz.
Bo czym jest życie bez ich ciepłego wdzięku?
Zaledwie odgłosem pustego dźwięku.
Sunday, September 26, 2010
Ludzie
Czasami kogoś poznajesz
I masz wrażenie, że znasz go od lat.
A czasem znasz człowieka od wieków,
Jednak wydaje ci się, żeś go dopiero wczoraj spotkał.
Thursday, September 23, 2010
Nie boję się być dzieckiem
Nie boję się być dzieckiem
Kupować kolorowanki z Kubusiem Puchatkiem
Malować drzewka, kwiatki, pszczoły.
Nie boję się być dzieckiem
Wierzyć ludziom jakby nie umieli kłamać
Wyciągać do nich rączki z zaufaniem.
Nie boję się być dzieckiem
Zadawać bezpośrednio krępujące pytania
I z błyskiem w oczach czekać na odpowiedź.
Nie boję się być dzieckiem
Dokładnie wiedzieć czego chcę
Z niesamowitym uporem domagać się zasłużonego cukierka.
Nie boję się być dzieckiem
Tupać nogą z oburzeniem, kiedy coś idzie nie po mojej myśli
Rozpływać się w radosnym uśmiechu z byle powodu.
Nie bójmy się być dziećmi!
Uczyć się od nich beztroskiego sposobu bycia
Cieszyć się z rzeczy małych nie licząc wciąż na więcej.
Tuesday, September 14, 2010
Zakazany owoc
Wisi na drzewie moich pragnień i słabości.
Jest taki dojrzały i soczysty,
Rozpieszczony przez ciepłe promienie pożądania.
Kusi, aby skosztować jego nieziemskiego smaku,
Ale czy warto rezygnować z Raju?..
Mój ulubiony wiersz...
Jest taki dojrzały i soczysty,
Rozpieszczony przez ciepłe promienie pożądania.
Kusi, aby skosztować jego nieziemskiego smaku,
Ale czy warto rezygnować z Raju?..
Mój ulubiony wiersz...
Sunday, August 29, 2010
***
Mam jakieś dziwne uczucie:
Jakbym nie czuła gruntu pod nogami.
Lecę … w dół…
Patrzę przed siebie i nie widzę celu.
Jestem zamknięta w jakiejś przestrzeni…
Ach, to czas!
Tak długo się ciągnący
Kiedy na coś czekasz
I tak szybko mijający
Gdy cieszysz się życiem.
Jakbym nie czuła gruntu pod nogami.
Lecę … w dół…
Patrzę przed siebie i nie widzę celu.
Jestem zamknięta w jakiejś przestrzeni…
Ach, to czas!
Tak długo się ciągnący
Kiedy na coś czekasz
I tak szybko mijający
Gdy cieszysz się życiem.
Tuesday, August 17, 2010
***
Człowiek jest słaby
Ugina się na każdy powiew losu
Dlatego potrzebuje kogoś przy sobie
Bo razem uginać się - weselej.
Ugina się na każdy powiew losu
Dlatego potrzebuje kogoś przy sobie
Bo razem uginać się - weselej.
Tuesday, August 10, 2010
Dialog
- Dlaczego ludzie szukają daleko
tych, którzy są tuż obok
uśmiechnięci, z otwartymi ramionami
i zawsze gotowi cię przyjąć i pocieszyć?
- Bo miłość jest ślepa…
Jutrzenka, 11/2007
tych, którzy są tuż obok
uśmiechnięci, z otwartymi ramionami
i zawsze gotowi cię przyjąć i pocieszyć?
- Bo miłość jest ślepa…
Jutrzenka, 11/2007
Monday, August 9, 2010
Preferencje
W nawiązaniu do Wisławy Szymborskiej…
Wolę słońce
to znaczy świt od zmroku
ale wolę zmrok dnia
od zmroku czyjegoś życia
wolę koniec choroby
od jej początku
to znaczy nadzieję od rozpaczy
wolę szczeniaki
wolę otwarte okno
z życzliwie kołyszącymi się firankami we wzory
wolę bezpieczny parter
od niestabilnego piętra
wolę szczęśliwy powrót
od szczęśliwego odjazdu
wolę żałować tego, co się zrobiło
od tego co się zrobić mogło
wolę szczęśliwy koniec
od szczęśliwego początku.
Jutrzenka, 11/2007
Saturday, August 7, 2010
Początki
Moja przygoda z poezją rozpoczęła się kilka dobrych lat temu, kiedy zdałam na studia do Polski. Na tak zwanym „roku zerowym”, na lekcji z języka polskiego otrzymaliśmy jako zadanie domowe napisanie własnego wierszyka na wzór wiersza Wisławy Szymborskiej „Możliwości”. Tak powstał mój pierwszy wiersz „Preferencje”. Wkrótce potem napisałam jeszcze parę wierszy, a potem nastąpiła długa przerwa w mojej twórczości. Wtedy nawet nie myślałam o tym, że kiedyś ujrzy światło dzienne mój własny tomik poezji…
Rok temu rozmawiałyśmy w redakcji z Panią redaktor naczelną Jutrzenki Heleną Usową o konkursach, informacja o których przysyłana jest do redakcji. Wśród nich był także I Konkurs dla Autorów Tomików Poezji Polskiej organizowany przez Fundację Młodej Polonii w Warszawie. Wtedy Pani Helena zachęciła mnie, żebym napisała jeszcze kilka wierszy, żebyśmy mogły wydać mały tomik i wysłać go na konkurs. Tak się wtedy tym przejęłam, że jeszcze tego samego wieczoru napisałam kolejne cztery wiersze. Nazwa tomiku wywodzi się z tego faktu, że zarówno mój pierwszy wiersz „Preferencje”, jak i pozostałe napisane zostały „na zamówienie”. Pierwszy jako – zadanie domowe, a reszta – na potrzeby konkursu.
W marcu 2009 roku w Bielcach (Mołdawia) został wydany mój pierwszy tomik „Wiersze na zamówienie” i wysłany do Warszawy na konkurs. Jak się później okazało, zajął on miejsce pierwsze w kategorii wiekowej od 18 lat.
Moje wiersze mówią o życiu, o rzeczach prostych i na tyle oczywistych, że nie zastanawiamy się nad nimi na co dzień. W większości są oparte o moje własne przeżycia i emocje, opisują sytuacje, w których bywałam. Jednak myślę, że po ich przeczytaniu, każdy będzie mógł powiedzieć, że też kiedyś o tym myślał bądź znalazł się w podobnej sytuacji. Źródłem inspiracji są moi znajomi, przyjaciele oraz ogólnie otoczenie. Czasami swoimi uczynkami czy wypowiedziami budzą we mnie różne myśli, które później układają się w wiersze. A czasem, jadąc w autobusie, siedząc w pracy, idąc po ulicy zanurzam się we własnych myślach i znajduję w ich zakamarkach ciekawe, moim zdaniem, tematy na kolejne wiersze.
Subscribe to:
Comments (Atom)
